zakładanie ogrodów

Ogrodowe zmagania właścicieli

Ogrodowe zmagania właścicieli

Posiadanie ogrodu jest trudnym i skomplikowanym zajęciem. Żadne rośliny nie rosną bez odpowiedniej pielęgnacji. Najczęściej, decydujemy się na takie rozwiązania bez uprzedniego pozyskana wiedzy na ten temat. Zaprojektowanie własnego ogrodu oraz zakup i zasadzenie różnorodnych roślin, nie warunkuje jeszcze jego efektowności i jakości. Jest to najprostszy i najmniej kosztowny zabieg ogrodniczy. Stwierdzenie najmniej kosztowny może tutaj zabrzmieć dziwnie, ale właśnie tak jest. Mimo sporych kosztów zakupu roślin jest to wydatek jednorazowy. Nie musimy systematycznie dokonywać kolejnych zakupów. Nabywanie nawozów, sprzętów, dodatków do gleby oraz elementów ochronnych dla roślin jest wydatkiem stałym, miesięcznym i nieodzownym. Sumując te koszty zauważymy spore różnice pomiędzy tymi wydatkami. Każdy właściciel ogrodu musi posiadać nawozy dostosowane do zasadzonych roślin. Zupełnie inne produkty stosować będzie w przypadku kwiatów oraz róż, odmienne propozycje rynkowe dotyczą iglaków, a jeszcze inne ukierunkowane są na potrzeby drzewek owocowych. Nie ma uniwersalnego środka. Pozostaje jeszcze pielenie oraz grabienie wszelkich pozostałości. Jak tylko skończymy jeden element, to natychmiast znajdziemy kolejny, i tak w kółko. Praca znajdzie się zawsze, obowiązku występują ciągle, przyjemność musimy czerpać właśnie z tej aktywności.

Żywopłoty własnej roboty

Żywopłoty własnej roboty

Styczeń jest najlepszym terminem na przygotowanie zrazów, z których mają powstać sadzonki żywopłotu. Najczęściej przygotowuje się je z pędów ligustru. Wybiera się do tego zdrowe gałązki średnicy około pięciu milimetrów. Tnie się je na odcinki długości około dwunastu – piętnastu centymetrów i wiąże w pęczki po kilkanaście sztuk. Podczas tych zabiegów należy pamiętać o zachowaniu kierunku góra – dół. Tak przygotowany materiał dołujemy. Zabieg ten związany jest z wykopaniem jamy w ziemi. Do niej składa się zrazy dolną końcówką do dołu. Powinny być ułożone w pojedynczej warstwie. Następnie zasypujemy ziemią. Nie wolno wykonywać zrazów, kiedy pędy pokryte są lodem. Składowanie ich skończyłoby się zagniciem. W takim stanie zrazy powinny czekać do cieplejszych dni. W okolicach marca, przy sprzyjającej pogodzie można skontrolować ich stan i zająć się ich wysadzaniem do rozsadnika. Samodzielne przygotowanie sadzonek daje możliwość zaoszczędzenia na zakupie rozsad, ale też niewymierną satysfakcję. Po rozsadzeniu sadzonek w gruncie w następnym roku możemy przenieść w miejsce przeznaczenia okazy, które są najzdrowsze i najlepiej rosną. Dzięki temu w żywopłocie nie będzie pustych przestrzeni i większa będzie szansa na to, że uzyskamy żywopłot o wymarzonym kształcie. Ostatecznie, jeśli nie osiągniemy zadowalających efektów, zawsze można zakupić gotowe sadzonki w sklepie ogrodniczym, których na Śląsku mamy pod dostatkiem…

Jak podlewać trawnik

Jak podlewać trawnik

Każdy trawnik wymaga podlewania – od tego zależy, czy trawa rośnie w odpowiednim tempie oraz jak będzie prezentował się nasz ogród. Podlewanie trawnika, choć z pozoru wydaje się banalną czynnością, wymaga sporej wiedzy. W tym celu należy zapoznać się z najważniejszymi regułami, aby ustrzec się przed popełnieniem błędów podczas podlewania. Dzięki temu będziemy mogli cieszyć się pięknym, zielonym i zadbanym trawnikiem. Najważniejszą zasadą jest podlewanie trawnika rzadziej niż codziennie, gdyż będzie on narażony na atak grzybów oraz pleśni. Nie zapominajmy o tym, że korzenie trawy nie znajdują się pod razu pod powierzchnią ziemi – należy szukać ich głębiej. Z tego powodu trzeba nawadniać trawnik w taki sposób, by woda dotarła na głębokość od dziesięciu do piętnastu centymetrów pod powierzchnię ziemi. Należy zatem pamiętać o obfitym podlewaniu. To niezwykle ważne dla naszej trawy – ilość wody, jaka ma być dostarczana glebie, wynosi od pięciu do dziesięciu litrów na metr kwadratowy powierzchni. Tylko w przypadku młodych trawników należy podlewać je codziennie. Ważny jest także rodzaj strumienia wody – trzeba unikać strumienia rozproszonego. Warto zatem zakupić odpowiednią końcówkę do węża bądź zraszacz. Trawnik należy podlewać o poranku i to jak najwcześniej. Dzięki temu niewysoka temperatura oraz małe parowanie sprawią, że trawnik nie będzie narażony na duże straty wody.

Kojec dla psa również może stanowić element całości

Kojec dla psa również może stanowić element całości

Posiadając psa, szczególnie dużego psa, musimy dysponować miejscem jego nocowania oraz trzymania w czasie odwiedzin gości. Wszelkiego rodzaju budy oraz klatki s już niebyt mile widzianym rozwiązaniem. Oczywiście, znajdziemy wiele miejsc, w których nadal korzysta się z takich rozwiązań rynkowych, aczkolwiek nowoczesne propozycje są o wiele ciekawsze zarówno dla samego zwierzęcia, jak i dla człowieka i jako wyposażenie ogrodu. Posadowienie domku dla psa nie musi oznaczać zburzenia ładu ogrodowego. domek ten może być doskonałym dodatkiem i elementem wystroju. W chwili obecnej produkowane są fantastyczne rozwiązania drewnianych domków, które są efektowne i elegancko wykończone. Estetyka ich sprawia, że ładnie wyglądają wśród zieleni ogrodu. Oczywiście, gotowe propozycje tego typu są stosunkowo drogimi przedsięwzięciami. Niemniej jednak, możemy również samodzielnie wybudować taki domek. Wystarczy posiadać deski drewniane oraz narzędzia. Konstrukcja jest na tyle prosta, że większość właścicieli czworonogów doskonale poradzi sobie z przygotowaniem takiego domku. Możemy go również ukryć w roślinach. Zasadzenie bluszczu albo innej pnącej rośliny spowoduje, że w niedługim czasie całkowicie pokryje ona dany domek psi. Kojec, czy domek dla psa nie jest zatem rzeczą straszną. Można doskonale zaplanować takie rozwiązania w posiadanym ogrodzie.

Stosowanie płodozmianu na działce

Stosowanie płodozmianu na działce

Nawet jeżeli dysponujemy niewielkim ogródkiem, musimy być świadomi tego, że nie możemy przez kilka lat z rzędu uprawiać w danym miejscu tych samych roślin. Bytowanie jednego gatunku wyjaławia glebę z konkretnych składników, a poza tym staje się przyczyną inwazji szkodników lub chorobotwórczych organizmów. Szczególnym tutaj przykładem może być uprawa roślin z rodziny psiankowatych, czyli pomidorów i ziemniaków. Są one narażone na ataki tego samego mikroorganizmu wywołującego objawy zarazy ziemniaczanej. Tak więc nie wystarczy na konkretnej grządce nie sadzić w kolejnym roku znowu ziemniaków. Trzeba się powstrzymać również przed wysadzeniem tam pomidorów. Przy ograniczonej powierzchni rzeczywiście może to być problemem. Jednak brak miejsca można także obejść stosując uprawy piętrowe w skrzynkach przypominające uprawy tarasowe w krajach wschodu. Ziemię w takich pojemnikach można wymienić po skończonym sezonie. Do takiego typu hodowli nadaje się z powodzeniem cebula siedmiolatka, czy truskawka. Jeśli zamierza się jednak pozostawić rośliny przez zimę w skrzynkach trzeba je natomiast odpowiednio zabezpieczyć przed zimnem, aby dotrwały cało do wiosny. Pomocne tu będzie obsypanie ziemią, zgrabionymi liśćmi, czy korą. Wszystko zależy od inwencji działkowca. Jeśli to możliwe stosujmy nasiona pochodzące z wytwórni nasion z tego samego regionu. Na Śląsku także rośliny mają ciężkie życie ze względu na stopień zanieczyszczenia gleby i powietrza. Jednak rośliny żyjące tu od pokoleń radzą sobie z nim lepiej niż mogłoby to mieć miejsce w przypadku nasion pozyskiwanych z czystych ekologicznie rejonów. W tym przypadku warto więc postawić na Śląsk.